Mycoplasma hominis: jakie są objawy? | Badania Krwi
26 września 2023

Mycoplasma hominis – metody diagnostyczne i ich ograniczenia

Artykuł napisany przez: Redakcja Diagnostyka
mycoplasma hominis

Mycoplasma hominis jest dość kapryśnym drobnoustrojem. Z jednej strony stanowi naturalny i korzystny element zdrowej flory bakteryjnej urogenitalnej mężczyzn i kobiet. Z drugiej natomiast w niektórych warunkach zaczyna się niekontrolowanie namnażać, tworząc kolonie. Doprowadzają one do zakażeń przede wszystkim układu moczowo-płciowego. To szczególnie niebezpieczne w okresie ciąży, dlatego tak ważna jest diagnostyka.

Czym jest Mycoplasma hominis?

Bakterie mykoplazmatyczne są komórkami pozbawionymi ścian komórkowych (wyposażone są wyłącznie w błony). Występują w wielu odmianach. Stanowią najmniejsze z poznanych dotychczas bakterii. Mają zaledwie 0,3–0,8 μm. 1 μm to 0,001 mm. Jeśli udałoby Ci się podzielić na linijce 1 mm na 1000 części – uzyskasz właśnie 1 μm.

Jak dotąd badacze rozpoznali aż 200 gatunków różnych mykoplazm. Spośród nich zaledwie 17 związanych jest z człowiekiem. Jednym z ich przedstawicieli jest Mycoplasma hominis. Jest to tzw. wytwór grzybopodobny. Stąd też i nazwa: mycos oznacza po grecku „grzyb”, a plasma to „forma”.

Mycoplasma hominis bytują w układzie moczowo-płciowym kobiet i mężczyzn. Są zdolne do wywołania zakażenia. Ryzyko rozwoju infekcji dotyczy jednak głównie kobiet.

Drobnoustroje namnażają się wewnątrzkomórkowo. Wiele wskazuje na to, że zbyt wczesne wdrożenie antybiotyków zwiększa prawdopodobieństwo nawrotu infekcji (co nie znaczy, że taka terapia nie powinna być stosowana). Wszystko to ma związek z odpornością Mycoplasma hominis na działanie antybiotyków, wynikającą z braku ścian komórkowych.

Jaka jest częstotliwość wykrywania Mycoplasma hominis?

Niemal u 50% kobiet z ryzykiem porodu przedwczesnego wykrywane są w pochwie i szyjce macicy kolonie różnorodnych patogenów [1]. Nierzadko infekcja przebiega bezobjawowo, co nie znaczy, że nie stwarza zagrożenia dla płodu. Wręcz przeciwnie – stanowi czynnik zakażeń okołoporodowych. W jednej dziesiątej przypadków drobnoustrojem wykrywanym w kanale szyjki macicy jest Mycoplasma hominis [1].

Skala zakażeń w populacji kobiet (nie tylko ciężarnych) jest jeszcze bardziej poważna. Według danych infekcje wywoływane łącznie przez Mycoplasma hominis oraz Ureaplasma spp. diagnozowane są u 15–72% kobiet [1].

Czym się różnią Mycoplasma hominis od Ureaplasma spp?

Zarówno Mycoplasma hominis, jak i Ureaplasma spp. są nazywane mikrobiotami urogenitalnymi i naturalnie bytują w środowisku kobiecej pochwy oraz cewce moczowej kobiet i mężczyzn. Ich obecność nie zawsze świadczy o patologii. Wręcz przeciwnie, stanowią element prawidłowej flory bakteryjnej.

W przypadku kobiet ich stężenie zmienia się w zależności od wieku, aktywności seksualnej, a nawet poziomu hormonów. Czynnikiem sprzyjającym namnażaniu bakterii  jest też okres ciąży. Przyczyniają się tym samym do rozwoju nieprawidłowości w obrębie układu moczowo-płciowego.

Zgodnie z przytoczonymi wcześniej danymi Mycoplasma hominis oraz Ureaplasma spp. występują nawet u 72% kobiet. Jak to wygląda w odniesieniu do każdego z tych patogenów?

Mycoplasma hominis zasiedlają florę bakteryjną narządów płciowych 20–50% zdrowych kobiet [2]. Kolonie są większe u kobiet aktywnych seksualnie. Im większa liczba partnerów, tym większe ryzyko, że rozwinie się infekcja mykoplazmatyczna.

Natomiast Ureaplasma spp. występują u 90% kobiet [2]. Gdy liczba bakterii wzrośnie, może rozwinąć się nierzeżączkowe zapalenie cewki moczowej lub stan zapalny w obrębie miednicy mniejszej.

Jakie objawy daje Mycoplasma hominis?

Zakażenie Mycoplasma hominis może wywołać szereg dolegliwości zarówno ze strony układu moczowego, jak i płciowego (u mężczyzn i kobiet). Są to m.in.:

  • częstomocz,
  • ciągłe wrażenie parcia na mocz,
  • ból i pieczenie podczas oddawania moczu,
  • bóle podbrzusza,
  • szara lub biała wydzielina z cewki moczowej,
  • ropna wydzielina z pochwy,
  • rybi zapach wydzieliny z pochwy lub cewki moczowej,
  • pieczenie w pochwie,
  • ból pochwy podczas stosunku seksualnego,
  • plamienia międzymiesiączkowe,
  • plamienia po stosunku płciowym.

W wielu przypadkach zakażenie Mycoplasma hominis w początkowym stadium przebiega bezobjawowo. U kobiet może się zdarzyć tak, że dopiero gdy infekcja zajmie miednicę mniejszą, wystąpią trudne do przeoczenia gorączka i nudności.

U mężczyzn natomiast może rozwinąć się w zapalenie gruczołu krokowego, co skutkuje (poza dolegliwościami związanymi z oddawaniem moczu) zaburzeniami erekcji, bólem podczas wytrysku i stosunku płciowego oraz obecnością krwi w nasieniu. Natomiast w przypadku zapalenia najądrzy pojawia się ból moszny (najczęściej po jednej stronie) i jej wyraźny obrzęk.

Zaobserwowanie jakichkolwiek objawów mogących świadczyć o zakażeniu Mycoplasma hominis wymaga pilnej konsultacji z urologiem lub ginekologiem, który skieruje na właściwe badania laboratoryjne. Dzięki diagnostyce możliwe jest wczesne rozpoczęcie skutecznego leczenia.

Jakie są konsekwencje zakażenia Mycoplasma hominis?

Mycoplasma hominis u kobiet w ciąży stymulują wytwarzanie prostaglandyn, powstawanie mucyn (białka) i wytwarzanie enzymów stymulujących skurcze macicy, co zagraża przedwczesnym porodem.

Infekcje Mycoplasma hominis mogą również doprowadzić do:

  • niskiej masy urodzeniowej dziecka, 
  • obumarcia płodu,
  • zakażenia pęcherza płodowego, w którym rozwija się płód,
  • infekcji płodu.

Nie znaczy to jednak, że Mycoplasma hominis stanowi zagrożenie tylko dla kobiet ciężarnych. Nic bardziej mylnego! Patogen może doprowadzić do zapalenia dróg moczowych, szyjki macicy i jajników oraz bezpłodności. Stanowi więc też duże zagrożenie dla tych kobiet, które nie spodziewają się dziecka.

Ponadto konsekwencjami zakażenia Mycoplasma hominis są patologie spoza układu moczowo-płciowego:

  • zapalenie gardła,
  • zapalenie opon mózgowych,
  • septyczne zapalenie stawów (konsekwencja przeniknięcia patogenów do błony maziowej w stawach).

W przypadku mężczyzn konsekwencjami zbagatelizowania zakażenia Mycoplasma hominis może być:

  • zapalenie gruczołu krokowego,
  • zapalenie najądrzy,
  • bezpłodność.

Na czym polega diagnostyka Mycoplasma hominis?

Materiałem pozwalającym na przeprowadzenie diagnostyki pod kątem Mycoplasma hominis jest:

Niestety drobnoustroje te przez swoją nietypową budowę są trudne do wykrycia. Brak ścian komórkowych uniemożliwia wykonanie barwienia metodą Grama (fioletem krystalicznym). Ta technika barwienia bakterii pozwala je zróżnicować na grupę Gram-dodatnią i Gram-ujemną. Rozróżnienie to jednak dotyczy budowy ścian komórkowych. Tutaj ich niestety nie ma.

Standardem diagnostycznym wykrywania kolonii Mycoplasma hominis jest hodowla i identyfikacja patogenu w próbkach klinicznych. Opierają się one o reakcje kolorymetryczne [2]. To pozwala nie tylko wykryć Mycoplasma hominis, ale też określić jej wrażliwość na leki. 

Testy PCR (metoda molekularna) pozwalają natomiast rozpoznać rodzaj i gatunek mykoplazmy, a przy tym nie są tak czasochłonne, jak hodowla. Są więc alternatywą dla standardowych metod. To szczególnie przydatne, gdy istnieje podejrzenie zakażenia wywołanego nie tylko przez Mycoplasma hominis lub Ureaplasma spp., ale też Mycoplasma genitalium.

Co może wpłynąć na diagnostykę Mycoplasma hominis?

Wymazu z szyjki macicy lub cewki moczowej nie należy pobierać w czasie antybiotykoterapii ani tuż po jej zakończeniu. Dopiero po upływie pięciu dni od zaprzestania stosowania leków możliwe jest przeprowadzanie diagnostyki pod kątem Mycoplasma hominis.

Przed diagnostyką (dwa dni wcześniej) konieczne jest też wstrzymanie się od stosunków seksualnych, wykonywania irygacji czy stosowania leków dopochwowych. Wszystko to może mieć wpływ na wiarygodność uzyskanych wyników.

 

Autor: Katarzyna Grzyś-Kurka

Weryfikacja merytoryczna: lek. Agnieszka Żędzian

Bibliografia

  1. M. Bałajewicz-Nowak, K. Pityński, Wpływ zakażeń kanału szyjki macicy u ciężarnych wywołanych przez Chlamydia trachomatis, Mycoplasma hominis, Ureaplasma urealyticum na układ antyoksydacyjny, „Ginekologia Polska” 2011, nr 10, s. 732–737.
  2. S. Andrzejczak-Grządko, Wykrywanie mykoplazm urogenitalnych w próbkach klinicznych, „Postępy Biochemii” 2019, nr 65 (4), s. 1–7.
  3. E. Galińska, Zakażenia mykoplazmowe człowieka, „Medycyna Środowiskowa – Environmental Medicine” 2021, t. 24,nr 1–4, s.38–42.
Oceń artykuł

O Autorze